coś na poprawę humoru

Re: coś na poprawę humoru

Postprzez reginka28 » 3 lip 2015, o 09:44

Pani pyta Jasia w szkole:
- Ile jest pięć plus pięć?
Jasio przebiera rękami w kieszeniach i mówi:
- Jedenaście!
reginka28
 
Posty: 3
Dołączył(a): 3 lip 2015, o 07:40

Re: coś na poprawę humoru

Postprzez smelly03 » 9 lip 2015, o 11:13

Pani w szkole pyta Jasia:
- Powiedz mi kto to był: Mickiewicz, Słowacki i Norwid?
- Nie wiem. A czy pani wie kto to był: Zyga, Chudy i Kazek?
- Nie wiem - odpowiada nauczycielka.
- To co mnie pani swoją bandą straszy?
smelly03
 
Posty: 3
Dołączył(a): 8 lip 2015, o 09:38

Re: coś na poprawę humoru

Postprzez mieleczekk » 13 lip 2015, o 08:15

Przychodzi mały Jaś do szkoły.
Ma całą opuchnięta i czerwoną twarz, pani się pyta:
- Co się stało Jasiu?
- Ooossss
- No co się stało....
- Ooooosssssaaaaa
- Co osa? Ugryzła cię?
- Nie, tato łopatą zabił!
mieleczekk
 
Posty: 3
Dołączył(a): 12 lip 2015, o 17:31

Re: coś na poprawę humoru

Postprzez oreyo12 » 15 lip 2015, o 08:05

Facet wyjeżdżając na wczasy zostawił swojemu przyjacielowi kota, żeby ten nim się opiekował. Wczasowicz dzwoni po tygodniu z wakacji i pyta się przyjaciela jak tam jego kot.
- No stary... Niestety przykro mi, ale Twój kot zdechł.
- Ehhh, musiałeś tak walić prosto z mostu? Przez ciebie będę miał zepsutą resztę urlopu. Mogłeś mi powiedzieć, że kot siedzi na dachu i nie chce zejść. Później zadzwoniłbym za dwa dni i Ty byś powiedział, że spadł z dachu i leży u weterynarza połamany, a kiedy zadzwoniłbym za kolejne dwa dni powiedziałbyś, że mimo największych wysiłków weterynarza mój kociak zdechł... No ale cóż stało się, powiedz mi lepiej co tam u mojej mamy?
- No więc widzisz... Mama siedzi na dachu i nie chce zejść...
oreyo12
 
Posty: 3
Dołączył(a): 14 lip 2015, o 16:35

Re: coś na poprawę humoru

Postprzez dexxter44 » 17 lip 2015, o 09:03

Jasio przychodzi do taty i mówi:
- Tato, tato kup mi łuk.
- No niestety Jasiu, nie mam teraz pieniędzy, ale jak znajdę czas to ci samodzielnie zrobię.
Tata przychodzi po 3 dniach do Jasia i pokazuje mu wypasiony łuk i strzały.
Jasio zadowolony wziął od razu i pobiegł na podwórze postrzelać do kur. Nie mógł jednak napiąć cięciwy i wraca do taty.
- Tato, ten łuk jest zepsuty!
- Zaraz ci pokażę, jak się z takiego łuku strzela.
Ojciec wziął łuk i strzałę, napiął cięciwę i strzelił. Strzała poleciała w kierunku sąsiada.
Nagle słychać jęk.
- Jasiu, sprawdź co się stało!
Jasio pobiegł... Wraca za 15 minut.
- Tato, mam dobrą i złą wiadomość!
- Zacznij od dobrej.
- Dobra jest taka, że przestrzeliłeś wacka sąsiadowi!
- To wspaniale! A jaka jest ta zła wiadomość?
- I dwa policzki mamusi...
dexxter44
 
Posty: 3
Dołączył(a): 16 lip 2015, o 15:39

Re: coś na poprawę humoru

Postprzez marialag » 19 lip 2015, o 08:35

Janek - woła rano żona - Ty wczoraj dawałeś jeść kotu?
- Tak, ja.
- Ty dawałeś. Ty go zakop.
marialag
 
Posty: 3
Dołączył(a): 18 lip 2015, o 11:59

Re: coś na poprawę humoru

Postprzez sermoserma » 20 lip 2015, o 19:19

Przychodzi grabarz do domu i mówi do żony:
- Dawaj obiad bo miałem ciężki dzień.
- A co się stało? - pyta żona.
- Wiesz, dzisiaj chowaliśmy znanego artystę i miał taki aplauz, że musieliśmy go dziewięć razy wykopywać.
___________________________
adper single bond - dentaltree
sermoserma
 
Posty: 1
Dołączył(a): 20 lip 2015, o 19:18

Re: coś na poprawę humoru

Postprzez batisstan » 21 lip 2015, o 09:30

Tata próbuje zmobilizować Jasia do nauki.
- Jasiu, jak dostaniesz piątkę to dam ci 10 złotych.
Następnego dnia, w szkole, Jasiu podchodzi do nauczycielki i szepcze:
- Proszę pani, chce pani łatwo zarobić pięć złotych?
batisstan
 
Posty: 3
Dołączył(a): 20 lip 2015, o 17:46

Re: coś na poprawę humoru

Postprzez sargall » 21 lip 2015, o 12:47

W czasie jednej z wypraw na prowincję władca zobaczył wieśniaka wyglądającego identycznie jak on. Wezwał go do siebie i pyta:
- Czy twoja matka nie służyła kiedyś na dworze królewskim?
- Matka nie, ojciec służył, Najjaśniejszy Panie.
sargall
 
Posty: 3
Dołączył(a): 19 lip 2015, o 11:41

Re: coś na poprawę humoru

Postprzez Sep11 » 22 lip 2015, o 11:58

Blondynka wraca roztrzęsiona do domu i mówi do swojego chłopaka:
- W ogóle nie da się jeździć po tym mieście! Skręcam w lewo - drzewo, zawracam - drzewo, wszędzie drzewo. Naciskam hamulec, próbuję cofnąć, odwracam się - drzewo...
- Spokojnie kochanie, to tylko choinka zapachowa.

______________________________
Najskuteczniejsze otwieranie samochodów Warszawa 24h
Sep11
 
Posty: 2
Dołączył(a): 22 lip 2015, o 11:52

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Dowcipy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron